Anita Andrzejewska – Nieśpiesznie

07.03 - 05.05.2014
  • Anita Andrzejewska

    Anita Andrzejewska

  • Anita Andrzejewska

    Anita Andrzejewska

  • Anita Andrzejewska

    Anita Andrzejewska

Anita Andrzejewska wiele podróżuje, ale jej fotografii nie można nazwać podróżniczą. To zdjęcia, które przenoszą widza w nieznaną mu czasoprzestrzeń. „Nieśpiesznie” to projekt nieoczywisty, osobisty, opracowywany przez długie miesiące w ciemni.

„90 procent zdjęć zrobiłam w Birmie, reszta pochodzi z sąsiedniego Laosu. Widać tak już jest, że ciągnie mnie w rejony trudne, konfliktowe, a jednocześnie bogate kulturowo i etnicznie (wcześniej był Iran, Pakistan, Syria, Kaszmir). W kierunku zanikających, głęboko zakorzenionych tradycji”, mówi autorka marcowej wystawy.

Anita Andrzejewska od lat angażuje się w projekty artystyczno-społeczne, łączące Europę i Azję. Prowadziła warsztaty plastyczne dla dzieci w indyjskim Ahmedabadzie, kilkakrotnie odwiedziła Iran, gdzie współtworzyła projekty fotograficzno-literackie w Teheranie, Isfahanie, Szirazie, Jazdzie. Zdobyła liczne nagrody krajowe i zagraniczne, m.in. w konkursie na projekt fotograficzny dla amerykańskiego Santa Fe Center for Visual Arts, ale także nagrody za ilustracje do książek. Swoje prace wystawiała w Japonii, USA, Iranie, Turcji, Niemczech, Czechach, Francji, Grecji, Hiszpanii, na Węgrzech i Słowacji.

Zamiłowanie do tradycji widać nie tylko w obieranych celach podróży, ale także jej sposobie pracy: Anita fotografuje na czarno-białych negatywach i robi autorskie odbitki w ciemni. Choć zdecydowana większość prac z najnowszej wystawy artystki została wykonane w Birmie, u progu ważnych społecznych przemian w bardzo burzliwym dla kraju momencie, większość z nich jest jednak poza czasem. Widz mógłby nawet sądzić, że niektóre z nich powstały kilka dekad wcześniej. W serii prac zauważamy motywy ulubione przez Andrzejewską: portrety – zapisy spotkań i rozmów; pejzaże – sytuujące w konkretnym miejscu i wreszcie martwe natury i detale – jako części codzienności, idealne dopełnienie historii. Andrzejewska przez lata wykształciła swój unikalny sposób fotografowania. Każde zdjęcie w całej historii fotografii jest zatrzymaniem czasu. U Andrzejewskiej jednak te chwile wydają się trwać dłużej. Nie ma tu spektakularnych akcji, momentów decydujących. Jest za to dużo spokoju, trwania i ciszy. Kompozycja jest zawsze starannie wypracowana, zapisany moment zdaje się bardziej uniwersalny.